piątek, 10 lutego 2006

Wroclove: Dworzec Główny

No i wyladowałem na Dolnym Śląsku…


15:54-Pociąg pośpieszny relacji Katowice-Wrocław Główny.
Jadąc do R. miałem obawy, czy aby na pewno będzie na mnie czekał na peronie. W końcu to było jego pierwsze spotkanie z osobą poznaną przez internet…

Smsek:
           „Czekam na Ciebie przy zejściu z peronu„
           -już wiedziałem, że za moment nasze spojżenia się spotkają.
W końcu stanęliśmy twarzą w twarz. Kilka słów na dobry początek i już byliśmy w trakcie poszukiwań jakiegoś lokalu, gdzie można wypić piwko i spokojnie pogadać. Troszkę nam to zajęło czasu, bo mam dość wysublimowany gust jeśli chodzi o knajpki, puby czy restauracje, hehe.
No ale miejsce w sumie nie było tak ważne. Najważniejszy był mój gospodarz. Okazało się, że nie ma dysonansu pomiędzy tym, co R. pokazał na gadu, a tym jak się zachowywał w normalnej rzeczywistości. To pozwoliło mi się uspokoić.
Rozmowa, po prostu płynęła…nie trzeba było jej przeciagąć, zadawać pustych pytań wypełniających pustkę. Po prostu świetnie…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz