niedziela, 26 lutego 2006

Przychodzisz…( i odchodzisz??)

Cały czas sobie próbuje tłumaczyć. Mamy mało czasu…studia…pare innych rzeczy. Trudno czasem w tym wszystkim znaleźć chwilę dla siebie, a co dopiero dla kogoś innego.
Przykro mi się niestety robi widząc, jak z każdym dniem oddalamy się od siebie…
Kiedyś było inaczej…kiedyś…
Wszystko się zmienia, ale nie chcę by nasza przyjaźń się rozpadła…a czuję, że właśnie ku temu to wszystko zmierza…:(
Kupiliście pieska, mhmmmm…super. Te zwierzątka są takie kochane i szczere w okazywaniu swoich uczuć do właściciela. A ile też radości dają!
Gdy mi o tym powiedziałeś, przez głowę przemknęła mi myśl: ” No tak, kolejna rzecz, która Ci pochłonie czas. A gdzie w tym wszystkim minuta dla mnie??”

Może ja za dużo wymagam? Nie wiem tego…na prawdę. Chciałbym, aby było tak jak kiedyś, ale tracę nadzieję, że kiedyś to wróci. Oczywiście nie godzę się z takim stanem rzeczy. Co mam robić, by temu przeciwdziałać?

PS.
Nie miej mi za złe, że w tym miejscu to wszystko wyrzucam z siebie. Mogłem Ci to powiedzieć w „cztery oczy”. Ale jakoś uznałem, że łątwiej mi będzie, gdy tutaj umieszcze te swoje wszystkie myśli. Jeszcze raz proszę, wybacz…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz