Chciałbym nauczyć się...przestać wybiegać w przyszłość o dwa dni, tydzień, miesiąc.
Choć raz usiąść wieczorem i zastanowić się...co będę jutro robił, jadł? Może z kimś się spotkam?...Nie, nie, nie...Teraz jest tylko pełno pracy, bieganiny...najgorsze, że końca nie widać...
Chcę znowu pisać, myśleć...a nie tylko odtwarzać, kopiować, przewijać i znów powtarzać, kopiować, odtwarzać...przewijać, powtarzać...kopiować.................