...jestem poddenerwowany.
Od jutra mam zacząć samodzielnie prowadzić pacjentów w szpitalu.
I co z tego, że lekarzowi stażyście teoretycznie nie wolno samodzielnie podejmować decyzji w związku z terapią chorych, nie wolno zlecać leków ani badań. Praktyka wskazuje na coś zupełnie innego.
W założeniu miało być tak, że każdy z nas dostaje pod swoją opiekę 2-3 sale na oddziale. Ma prowadzić leczenie pacjentów, ale wszystkie decyzje musi zatwierdzić lekarz specjalista, który ma to nadzorować.
A że jako jesteśmy żółtodziobami w dziedzinie medycyny, to taka opieka jest jak najbardziej wskazana.
Niestety. Wszystko fajnie, ale jakoś tego opiekuna nie widać, ani tym bardziej słychać. Więc zostajesz człowieku sam na placu boju. Samodzielnie musisz się w tym systemie odnaleźć. A i jeszcze wisienką na torcie są rodziny tych chorych, których leczeniem się zajmujesz....
Ja nie chcę by przyszły tydzień nadszedł :(