niedziela, 27 listopada 2005

Chcę coś napisać!!!

I znów nie było mnie tu jakiś czas. Cóż, mam teraz masę obowiązków i najzwyczajniej brakuje mi czasu na prowadzenie tego bloga. Ale w miarę możliwości będe sie starał napisać choć kilka zdań.
Ostatnie dni są dla mnie wyjątkowo ciężkie. Czasami mam ochotę usiąść na podłodze i rozpłakać się, jak małe dziecko.
Rozmawiając ostatnio z moim kumplem, uslyszałem świetne zdanie, że są okresy, gdy mamy wszystkiego dość i najchętniej rzucilibyśmy to wszystko, a wtedy jest nam najciężej, bo brak nam, ot tak po prostu kogoś, do kogo w takim momencie moglibyśmy się przytulić…Ileż prawdy w tych słowach:/
Teraz lekka zmiana tematu.
Dziś jest 27 listopada. Dokładnie za miesiąc skończę 22 lata. Eh…stara dupa ze mnie będziebardzo smutny.
Nie lubię własnych urodzin, nie wiem dlaczego…Cieszę się jednak z jednej rzeczy. Za miesiąc mam dostać jakiś hiper, super, extra, wyjątkowy prezent. Ciekawe co to będzie….

piątek, 18 listopada 2005

Ja wiem co powiesz

Ale nie mogę się powstrzymać:D:D
Grzesiu, z okazji Twoich 21. urodzinek, życzę Ci:


Wszystkiego najlepszego. Oczywiście dużo zdrowia i tego, by każdy dzień przynosił wiele radości i tego, by zrealizowały się Twoje najskrytsze marzenia, schowane gdzieś tam głęboko wewnątrz Twojego serduszka!!!!!

sobota, 12 listopada 2005

SZOK

Dziś przyszło to, na co czekałem przez ostatnie dni…
Zmęczony po zajęciach, niewyspany, wchodzę do pokoju i widzę, że na łóżku leży koperta.
Priorytet…po charakterze pisma od razu poznałem od kogo:)
Otwieram list, a w środku kartka…
Za zgodą autora, pozwalam sobie opublikować treść, bo jest to jeden z najpiękniejszych prezentów jakie dostałem- wiersz napisany TYLKO DLA MNIE!!


„Byłeś…Gdzieś tam…
potem byłeś tu…
Teraz jesteś znowu tam,
ale wciąż tu…
I będziesz tu, nawet
Gdy tam będzie trwać
Byłeś krótko, a jakże długo.
Jesteś długo tam, ale jak
To krótko szybko mija
teraz już to krótko nie
Ma znaczenia, bo zawsze
Będziesz dla mnie tu!!”
                         G.M.

Dziękuję z całego serca…i pozostawiam bez komentarza…

piątek, 11 listopada 2005

Imieninki

Dziś są moje imieninki:D:D
Oczywiscie dostałem kilkanaście wiadomości z życzeniami, za które wszystkim bardzo gorąco dziekuję…
Na specjalne życzenia imieninowe muszę jeszcze poczekać…ponoć bedę zakoczony jak je dostanę…hm, ciekawe co to będzie (bo od kogo, to już wiem).

niedziela, 6 listopada 2005

Zmęczony

Obecnie, moim największym problemem jest to, że nie mogę wyrobić ze wszystkim na studiach. Przygotowali dla nas bardzo ciężki tydzień. Co robić, gdy tak mało czasu, a nauki masa??
Chciałbym od razu zaznaczyć, że mój kłopot nie jest spowodowany tym, że nieprzygotowywałem się na bieżąco. Taka ewentualność nie wchodzi w grę na tych studiach. Na każde zajęcia musisz byc przygotowany, bo zawsze jesteś przepytany z danego materiału. 
W nawale pracy, człowiek nastawia sie na szybkie zapamiętywanie, a gdy uda się zaliczyć dane zagadnienie, zapomina się je, robiąc miejsce na inne. A teraz to wszystko trzeba powtórzyć, utrwalić itp. 
Aby zdążyć, albo wogóle nieśpie, albo przesypiam ok. trzech godzin. Ja wiem, że sen jest ważny, wszak jestem ogromnym śpiochem, ale jest to zamknięte koło. Gdy śpię, czas mi ucieka i mam go coraz mniej na naukę…
Chciałbym chociaż zdać czwartkowe kolokwium. Bo jest ono najcięższe ze wszystkich tutaj. Ale niestety w czarnych barwach je widzę.
Ponadto moją głowę zaprząta jeszcze inna sprawa, ale na razie nie będę o niej pisał dokładnie, ponieważ chcę poczekać, aż wszystko będzie jasne, a to stanie się za 10 dni:/
Kończę te moje wywody, wracam do akademika za moment. I cóż pozostaje….trzeba rozpocząć tygodniową walkę o przetrwanie…

wtorek, 1 listopada 2005

Czas zastanowienia

Dziś dzień zadumy…
Zatrzymajmy się na moment w tym pędzącym świecie i pomyślmy….pomyślmy o tych, których już przy nas nie ma. Ale też pomyślmy o tych, którzy jeszcze są, bo nie wiadomo kiedy przyjdzie się nam z nimi żegnać na zawsze…

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”