niedziela, 17 lutego 2008
Śmiech
Czasem ludzie śmieją się z tego, że odliczam miesiące naszego związku.
A to po prostu daje mi dodatkowe poczucie, że to co tworzymy, jest czymś pięknym, prawdziwym i oby trwałym...
Czasami nie zdaje sobię sprawy z tego, jakie mam szczęście móc żyć z kimś takim, tak mocno mi oddanym...
Czasem zapominam, jaki to skarb, móc go usłyszeć każdego dnia, przeczytać miłego smsa wywołującego uśmiech na mojej twarzy.
Już nie pamiętam, jak kiedyś było mi źle samemu. To magiczne-tak jak by to nigdy nieistniało....
Więc, nie pozostaje mi nic innego jak dbać o ten związek, o to uczucie, o tą miłość.
By nigdy nie zszarzała, by nigdy nie zgasła...
niedziela, 10 lutego 2008
Dokładnie
Dokładnie dwa lata temu-10.02.2006, po raz pierwszy mogliśmy uścisnąć sobie dłonie, spojrzeć w oczy, być tak blisko. Z początku jako przyjaciele, znajomi z gg...parę dni później już nieco inaczej. Do tego momentu trochę wirtualnie, trochę realnie dzieliliśmy swoje zmartwienia, troski. Parę chwil później, zaczęliśmy dzielić się radością ze wspólnego życia. I tak jest po dziś dzień i mam nadzieję, że będzie już tak na zawsze.
To dzięki Tobie uczę się żyć, być z kimś. Dziękuję, Ci za to, że Cię mam, za to wszystko co do tej pory przeżyliśmy i za to, co jeszcze przed nami. Z Tobą łatwiej mi patrzeć na to, co będzie, bo wiem, że do póki będziemy razem, będę najszczęsliwszym człowiekiem pod słońcem.
Kocham Cię.