Heh…na szczęścię się udało. Zostałem dopuszczny do sesji, co prawda warunkowo, ale to lepsze niż nic.
Pojawiło się światełko w tunelu:):):)
W tym miejscu chciałem podziękować wszystkim, którzy pomogli mi przetrwać te ciężkie chwile. Te osoby wiedzą, że o nie chodzi…A największe podziękowania należą się jednej osóbce, która wydała tyle kasy na rozmowy telefoniczne ze mną, że aż mi glupio, że do tego dopuściłem.
Dziękuję Ci najmocniej jak potrafię. Bardzo mi pomogłeś…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz