sobota, 21 stycznia 2006

Czy to ma sens?

Tak sobie myślę, po co mi ten blog.
Z początku tutaj wyrzucałem z siebie wszelkie rozterki, bo z nikim się niemoglem nimi podzielić.
W momencie gdy wyjechałem na studia, kontakt z tymi lepszymi(??) znajomymi stał sie mocno ograniczony. Więc chciałem, by to miejsce stało się takim wirtualnym pamiętnikiem, by mogli tu wejść i przeczytać, co mi się przydarzyło przez okres mojej nieobecności…
Od 2 miesięcy żadna z tych osób nie zaglądnęła tutaj. Ja rozumiem, że są zajęci, mają własne życie, ale czy tak dużo wymagam?? 5 minut wystarczyłoby, by tu wejść i przeczytać.
Jednak nawet tego nie ma…ciekawe czy ktoś tak na prawdę pomyśli o mnie, co się ze mną dzieje itp…
Wiecie, z wieloma znajomymi teraz mam kontakt tylko za pomocą gg, tlena, czy maila. I teraz chyba dochodzę do wniosku, że dla wielu z moich znajomych istnieje tylko w momencie gdy moje słoneczko zmienia się z czerwonego na żółte…eh.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz