Wczoraj wieczorem dziwnie się poczułem. A wszystko przez
jeden film.
Oglądaliście może ” Siedmiu krasnoludków-historia
prawdziwa„ ??
Właśnie to on spowodował mój stan…chyba…
Gdy zobaczyłem jednego aktora, sposób w jaki się porusza,
uśmiecha, reaguje…przypomniał mi się On. Jest bardzo podobny do jednego z
„krasnali”.
Filmu nie oglądnąłem oczywiście do końca…wyłączyłem, nie
mogłem już patrzeć na monitor.
Wzięło mnie na wspomnienia…dalekie, nierealne obrazy, które
kiedyś były, a teraz już nie istnieją. Czy poczułem tęsknotę, nie wiem…może.
Ale najgorsze było to, co przyszło potem….Położyłem się do
łóżka i zadzwoniłem do Roberta. Myślałem, że rozmowa pozwoli mi oderwać się od
tego dziwnego nastroju. A tu jednak było jeszcze gorzej.
Cały mój pokój, moje łóżko, głos Miśka w słuchawce…to
wszystko wydawało mi się nierealne.
Wydawało mi się, że w jakiś magiczny sposób przeniosłem się
do grudnia 2006 roku, kiedy to na prawdę mi było źle, smutno i tak
bardzo….samotnie.
Nie umiem to opisać, ale spróbujcie sobie wyobrazić, że
zaczynacie się czuć tak, jak by cały ostatni rok nie nastąpił, a wy tkwicie w
przeszłości sprzed 12 miesięcy:/
Na szczęście udało się Robertowi mnie sprowadzić do
rzeczywistości, choć zajęło mu to ponad dwie godziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz