Nie wiem dlaczego, ale dziś wzięło mnie na wspomnienia…..Otworzyłem sobie archiwum i zacząłem czytać NASZE rozmowy sprzed paru miesięcy. Kolejny raz śledziłem, jak cudownie wtedy rozwijała się nasza znajomość; od zupełnej obojętnośći tą drugą stroną, przez coraz większą fascynację kończąc na…..eh…nie wiem na czym kończąc, bo nie wiem co było z Twojej strony…
Pewne momenty-bardzo śmieszne, inne-bardzo poważne, poruszające wtedy ważne kwestie dla NAS. Przypomniałem sobie dziś, jak się wtedy czułem, jak mi było dobrze….Haha, nawet pamiętam, jak się sam do siebie uśmiechałem, przypomniwszy sobie śmieszne sytuacje jakie mieliśmy….jaki byłem wtedy szczęśliwy…na samą myśl o rozmowie z Tobą poprawiał mi się humor….Tobie chyba też wtedy było dobrze.Budowaliśmy wzajemne zaufanie. Jakie to wtedy było cudowne… potem zaczęliśmy planować, co dalej….Serduszko pikało radośniej, wiedząc, że jesteś…..
Aż nadszedł ten trudny okres, który trwa nadal i nie wiem kiedy się skończy.Teraz jestem na rozdrożu, nie wiem, co mam myśleć, a to Twoja zasługa po części….eh…nie obwiniam nikogo, o to co się dzieje teraz; nie chcę szukać winnych, chcę to jakoś rozwiązać, tylko powoli brakuje mi środków….
Rozmowy na gg zostaną, wspomnienia cudownych chwil również w mojej pamięci zostaną, pytanie jest tylko jedno, czy Ty zostaniesz tylko w mej głowie, czy może….
Wiem, że pewnie nigdy Ci tego wszystkiego bym niepowiedział. Potrzebowałem wyrzucić TO z siebie, więc wybrałem do tego to miejsce. Może robie błąd, a może nie, cóż….życie to zweryfikuje…Jedno wiem na pewno, postaram się zapamiętać te najcudowniejsze chwile, jakie były nam dane……
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz