Pisząc ten post, dochodzi godzina 3 w nocy (lub nad ranem, jak kto woli)…nieopłaca mi się kłaść spać,ponieważ mam przed sobą dużo pracy. Korzystając z chwili spokoju, piszę do Was te słowa.
Koło godziny 23, mój tata źle się poczuł. Z początku myślalem, że jest to spowodowane brakiem lekarstw, ale później, będąc w ambulatorium dowiedziałem się, że coś jest nie tak. Tata dostał skierowanie do szpitala, gdzie spędzi zapewne kilka dni, kurując własne serce. W tym momencie spadły na mnie wszystkie obowiązki…W dodatku, w poniedziałek odbieramy ( a raczej ja sam będę odbierał) bardzo ważnego dla nas gościa.
Z tego względu, najbliższy tydzień, zamiast na uczelni spędzę w domu…
Kończę na dziś, bo muszę jescze przygotować kilka rzeczy i zawieźć je tacie do szpitala…..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz