Długo nie zabawiłem za granicami Polski.
Cóż, obowiązki niepozwoliły mi spędzić więcej czasu nad Morzem Śródziemnym.
Ale nawet te 3 dni pomogły mi bardzo. Znalazłem czas, by przemyśleć kilka spraw i podjąć pewne kroki.
Chyba będzie trzeba zweryfikować parę znajomości. Część z nich należy zerwać, a w przypadku pozostałych, zmienić ich charakter. Nie ma miejsca na sentymenty. Jeśli ktoś jest nieszczery w tym co mówi i w dodatku próbuje mi mydlić oczy pięknymi słówkami, to czy jest sens skupiać się nad takim kimś?? Bo mi się wydaje, że szkoda czasu…
Drugą sprawą jest to, że pomimo doskwierającej mi samotności, trzeba zrezygnować z poszukiwań. Zbliża mi się sesja, a mam trochę problemów na uczelni, więc całą uwagę muszę skupić na nauce.
Teraz to jest najważniejsze…
Nadal nie mogę zrozumieć jak to jest, że innym udaje się więcej osiagnąć, mniejszym nakładem sił…Może po prostu jestem mniej zdolny?? Ludzie potrafią studiować, pracować, znaleźć czas na sport i dają sobie radę z tym wszystkim.
A ja?? Mam tylko naukę, nie pracuję, o aktywności fizycznej nawet nie wspominam. I co? I nie mogę zdąrzyć z niczym.
Gdzie jest tego przyczyna?? Czy ktoś mi pomoże?? Proszę…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz