środa, 27 kwietnia 2005

Kolejny raz….

Po raz kolejny udowodniła mi jedna osoba jak mało dla niej znaczę….Coraz częśćiej zastanawiam się, czy W. nie cierpi przypadkiem na schizofreniesceptyczny Najpierw mówi, że znacze dla niego bardzo wiele, że chciałby abym wyjechał razem z nim, a za pięć minut daje mi blokade na gg, tylko z tego powodu, że chciałem o pewną rzecz zapytać, a on mi nie chciał tej odpowiedzi udzielić. Może nie powinienem naciskać, to fakt….ale też on nie powinien w ten sposób zareagować.

Taka sytucja zdarzyła się już wcześniej. Najgorsze w tym, jest to, że nie potrafię powiedzieć KONIEC tej znajomości, za bardzo mi na nim zależy…Przez ten stan, od dwóch miesięy mocno cierpie…W swoim otoczeniu mam osoby, które nie skąpią mi dobrego słowa, ale ich rady odbijają się odemnie głuchym echem…dalej brne w tą chorą sytuację i nie potrafię docenić tych, którzy zawsze służyli mi pomocną dłonią……

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz