Dziś, po ponad 10 dniach odezwała się jedna z osób, która deklarowała się być moim przyjacielem. Żeby bylo jasne, ta osoba złożyła takie przyrzeczenie właśnie 10 dni temu…a dziś dostaję wiadomość na gg z linkiem do jakiejś strony, a zaraz po tym tekst: „ale pogadamy innym razem, bo teraz zmykam na fajkę”. Czy tylko mi się wydaje, czy ta osoba zaczyna traktować mnie jak powietrze?? Czyżby wypad na papierosa był ważniejszy od rozmowy z „quasi-przyjacielem”?? Postanowiłem poczekać jeszcze trochę, potem już będzie trzeba zakończyć kulturalnie całą znajomość….
A teraz coś zupełnie z innej beczki….widzę tu ponad setkę odwiedzających ale nikt nie raczył skrobnąć paru słów…Może ja przynudzam, albo piszę same bzdury?? Czekam na jakieś sugestie, pytania itp….Liczę na was blogowicze!!!
A od jutra znowu będę toczyć cotygodniową walkę na uczelnii. Eh….takie życie studenta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz