Dziwne to życie…zmienia się ciągle jak w kalejdoskopie…jedna
chwila zastępuje inną.
Jeszcze kilka godzin temu, w swoich dłoniach trzymałem Jego
dłoń.
Jeszcze kilka godzin temu mogłem poczuć Jego zapach.
A teraz, znów u siebie w domu, co najgorsza sam.
Przecież jeszcze tak niedawno byłem we Wrocławiu, a już
wydaje mi się, że minęły wieki.
Siedzę przy komputerze, jak to mam w zwyczaju i zabijam
nudę, a jeszcze kilka chwil temu przechadzałem się po płycie wrocławskiego
rynku i było mi tak spokojnie i dobrze…:(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz