niedziela, 30 października 2005

Radość

Cieszę się, że wróciłem do domu…choć na krótko, ale zawsz to coś.
W końcu udało mi się Grzesiu z Tobą porozmawiać. Muszę przyznać, że bardzo mi brakowało tych naszych rozmówek.
Cieszę się, że mogliśmy praktycznie cały dzień poświęcić na kontakt między sobą. To naprawdę zaszczepiło we mnie dużą dawkę optymizmu, ponieważ już wiem, że nasze relacje nie ulegają zmianie, pomimo tego, że teraz bardzo rzadko bywam w domu. 
Teraz naprawdę doceniam, jaki to skarb, móc rozmawiać z Tobą i z niecierpliwością oczekuję naszego kolejnego spotkania na gg.
Jeszcze raz dziękuję…:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz