czwartek, 22 marca 2012

Staram się.

Mimo pozbawienia środków do życia, staram się zachowywać optymizm i skupiać na rzeczach ważnych.
Nie ukrywam, że w dużej mierze to zasługa mojej drugiej połówki...

Staram się zająć czymś ważnym - praca naukowa, praca dodatkowa itp. Chciałbym zakończyć projekt, który jakiś czas temu zacząłem.

Pomimo, że nie jestem typem "myśliciela", podróże komunikacją miejską ostatnio sprawiają, że zamyślam się nad własnym życiem, tym co niedługo nastąpi...

Za 3 miesiące kończę studia. I choć przez ich większą część marzyłem o tym, by się to wreszcie skończyło, tak obecnie jestem przerażony tym, co będzie po nich...
Niestety, te kilka lat wcale nie przygotowały mnie do pracy w zawodzie.
Więc od jesieni, zostanę rzucony na głęboką wodę.
Ta myśl jest coraz bardziej uporczywa, czy dam radę, jak będzie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz