Dokładnie tyle musiałem...musieliśmy czekać...
W końcu mogę
otworzyć drzwi i powiedzieć: "kochanie, wróciłem".
Dwa pokoje, wspólne
sprawy, wspólne życie. Już nie na odległość, nie "od czasu do czasu" tylko
teraz, tu, kiedy zechcę...
Minęły 2 tygodnie odkąd zamieszkaliśmy razem.
Życie nabrało zupełnie innego smaku, lepszego...
Mam nadzieję, że będę mógł
je smakować już na zawsze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz