piątek, 6 lipca 2012

Coś się kończy...

7-letnia przyjaźń zawiązana w Katowicach w jednym z akademików, "zakończona" w tym samym mieście dziś.
Teraz będzie jedynie facebook, od czasu do czasu skype.
Pytanie tylko, czy to przetrwa na tak dużą odległość.

Ciężko się rozstać, tym bardziej, że opuszcza mnie jedyna osoba, do której miałem zaufanie podczas tych studiów, a która tego zaufania nigdy nie nadurzyła.
Cóż, w nowy rozdział naszego życia przyjdzie nam wkraczać osobno....
Ale za ten miniony czas dziękuję i...
nie żegnam się, tylko mówię "do zobaczenia wkrótce".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz