sobota, 8 marca 2008

Eureka?

Dosłownie eureka, chyba wyjaśniła mi się pewna kwestia mojego życia.
Dlaczego zawsze dobrze się dogadywałem z chłopakami z daleka, czemu to oni byli dla mnie zawsze bardziej atrakcyjni, niż Ci obok...?
Byłem osobą zakompleksioną, która myślała, że nie znajdzie nikogo, komu by się spodobała. Część z tych kompleksów nadal została, ale...
Może dlatego szukałem daleko, bo podświadomie wiedziałem, że taki związek się nie utrzyma? A skoro się nie utrzyma, będzie wytłumaczenie, że to nie o mnie chodzi, nie o mój wygląd, a tylko o odległość...i będę mniej cierpiał...wytłumaczy to moją samotność...
Muszę to przemyślec...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz