sobota, 18 października 2008

Negatyw

Nie wiem kto, nie wiem co na mnie w taki sposób działa...
Rzeczywistość ostatnio wywróciła się pozornie na drugą stronę. Nie wiem co myśleć o ludziach z mojego otoczenia.
Pod koniec tego tygodnia miałem na prawdę dość wszystkich-chciałem chwili dla siebie. Do tego doszło, że musiałem się hamować, by bez powodu nie "WARKNĄĆ" na znajomych...
Ostatnie dni na uczelni były inne niż dotychczasowe. Poczuć można było tą prawdziwą medycynę. Zakładanie stentów, bypassy udowo-podkolanowe, nawet udało się zobaczyć rozedmę podskórną, która ponoć rzadko się zdarza.
A teraz przez cały tydzień czeka mnie "niańczenie" bachorów. Taa....uwielbiam dzieci;/
Dobra, nie mam jakoś dzisiaj weny twórczej...Pa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz